Co może być dowodem w sądzie? • Adwokat Kobiet
alimenty,  kontrola ZUS,  proces sądowy,  rozwód

Co może być dowodem w sądzie?

– Ale ja nie mam żadnych dowodów… – powiedziała Pani Ewa, która przyszła do mnie po poradę przed podjęciem decyzji o wszczęciu postępowania przeciwko byłemu mężowi o zwiększenie wymiaru płaconych przez niego alimentów na rzecz dzieci. Rozmawiałyśmy już jakieś pół godziny o tym, że w sądzie walczymy nie na argumenty (choć te też są ważne), tylko na dowody. Sąd nie powinien zajmować się tym co twierdzimy, jeśli nie jest to potwierdzone dowodami.

Zaczęłyśmy zastanawiać się co mogłoby być pomocne – co mogłoby stanowić dowód w sprawie. Najogólniej – WSZYSTKO, co może być przydatne. Oczywiście należy wziąć poprawkę na to, że każda sprawa jest inna i wymaga innych dowodów – bo co innego jest ważne z punktu widzenia danego postępowania. Niezależnie jednak od przedmiotu postępowania – katalog dowodów jest w zasadzie nieograniczony. Przypomnijmy, że dowodem mogą być m.in. :


  • Dokumenty i zdjęcia

Najważniejsze dowody w każdym postępowaniu. Dokumenty ciężko podważyć, trudno im zaprzeczyć. Dokumentami często występującymi w postępowaniach sądowych będą: dokumenty urzędowe (odpisy z aktów stanu cywilnego, wypisy z różnego rodzaju rejestrów, zaświadczenia), umowy/porozumienia, rachunki/faktury (najlepiej imienne!), dokumentacja medyczna, w tym zaświadczenia lekarskie.

Część dokumentów, które pomogą udowodnić Waszą rację przed sądem będzie już gdzieś istniała, inne powstaną na potrzeby danego postępowania.

Jeśli korzystacie z usług profesjonalnego pełnomocnika to koniecznie dostarczcie mu wszystkie dokumenty w oryginałach – do wglądu. Dzięki temu pełnomocnik będzie mógł potwierdzić autentyczność dokumentu i oryginał będzie można zostawić w domu.

A co jeśli dokumentu nie mamy, ale wiemy, że istnieje tylko np. jest w posiadaniu innej osoby/naszego przeciwnika procesowego? W takiej sytuacji możemy poprosić sąd, aby zobowiązał osobę dysponującą dokumentem do jego złożenia w sądzie. Nic zatem straconego! To szczególnie ważne w postępowaniach przeciwko pracodawcom – zwykle całość dokumentacji jest w kadrach.


  • Świadkowie

Świadków powołujemy w postępowaniu cywilnym co do zasady po to, żeby uzupełnić wiedzę sądu o kwestiach, które nie wynikają z dokumentów i innych “twardych” dowodów. Świadkowie są ważnym elementem postępowania dowodowego, ale warto dokładnie przemyśleć czy i kogo na świadka wskażemy – pamiętać trzeba, że każdych 2-3 świadków wymaga kolejnego terminu rozprawy. Jeśli powołamy zbyt wielu świadków, postępowanie będzie się toczyć latami.

Dobry świadek to taki, który ma bezpośrednią wiedzę o zdarzeniach – sam widział, słyszał, był na miejscu. Świadek, który wszystko w sprawie wie od Ciebie będzie raczej mało pomocny. W sprawach rodzinnych bardzo często świadkami jest najbliższa rodzina stron – to nic nadzwyczajnego. Pokrewieństwo nie wyklucza możliwości przesłuchania w charakterze świadka, choć sąd z pewnością przy ocenie takich zeznań weźmie na ten fakt poprawkę.

Warto też rozwiać pewną wątpliwość, która stale pojawia się w moich rozmowach z klientami – nie, nie musimy nikogo “prosić”, aby został naszym świadkiem w sprawie. Oczywiście kulturalnie i grzecznie jest poinformować, że toczy się takie a takie postępowanie i że sąd może wezwać Panią/Pana na świadka na moją prośbę. Ale jeśli tego nie zrobimy (bo np. nie mamy z tą osobą kontaktu), sąd wezwie taką osobę na rozprawę tak czy siak. Musimy jednak znać adres takiej osoby.


  • Opinia biegłych

W niektórych sprawach konieczne będzie skorzystanie z wiedzy “eksperckiej”. Dotyczy to spraw, które obejmują np. skomplikowane wyliczenia, wycenę jakieś składnika majątku, ale także praktycznie wszystkich spraw, które dotyczą dzieci. Tam gdzie liczy się dobro dziecka sąd zleca opinię  Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów – najczęściej w jego skład wchodzą psycholodzy, czasami inni pokrewni specjaliści. W takich sprawach niestety często opinia biegłego jest dowodem “przesądzającym” – warto zatem kwestionować jej ustalenia, jeśli są w naszym odczuciu błędne.


  • Nagrania

Z nagraniami to jest nie lada problem, bo niestety często osoby nagrywające nie zdają sobie sprawy z tego, że to nie do końca legalny proceder. I tak bez problemu załączymy jako dowód w sprawie nagrania np. z monitoringu sklepowego. Możemy także załączyć nagranie rozmowy, w której sami uczestniczyliśmy (choć narażamy się na ewentualne roszczenie z tytułu naruszenia dóbr osobistych pozostałych uczestników rozmowy – warto przemyśleć na ile realne jest to zagrożenie i czy warto!). Natomiast nagrywanie rozmów, w których się nie uczestniczyło (czyli po prostu “podsłuchów”) jest przestępstwem – z takimi dowodami trzeba się obchodzić szczególnie ostrożnie. Choć mogą pozwolić wygrać sprawę cywilną, narażają osobę podsłuchującą na odpowiedzialność karną.


  • Korespondencja

Bardzo dobry i często wykorzystywany dowód. Możemy załączyć tradycyjną korespondencję pisemną, wydruki email, a nawet korespondencję z komunikatorów internetowych czy SMS – choć w przypadku tych ostatnich warto przejść się do notariusza. SMSy trudno bowiem “załączyć” do pisma – nie da się ich łatwo wydrukować – z pomocą przychodzi właśnie sporządzenie takiego “odpisu” z SMSa sporządzane przez notariusza.Podobnie jak z nagraniami – należy jednak ostrożnie podchodzić do korespondencji, której nie jesteśmy stroną. Naruszenie tajemnicy korespondencji jest przestępstwem.


  • Wizja lokalna/oględziny/wywiad kuratora

W niektórych sprawa konieczne może się okazać bezpośrednie zbadanie przez sąd właściwości osób, miejsca lub rzeczy. Często bardzo instytucja ta wykorzystywana jest np. przy podziale nieruchomości itp . Sąd określa, czy takie oględziny mają one być dokonane z udziałem biegłego oraz ewentualnie połączone z przeprowadzeniem innych dowodów. W sprawach dotyczących dzieci – np. gdzie ma się rozstrzygnąć kwestia ich miejsca zamieszkania – sąd z kolei wykorzysta wywiad kuratora sądowego, który obejrzy warunki, w jakich miałoby mieszkać dziecko i z tej czynności sporządzi “raport”. (czyli czasami jest jak na filmach!)


 

  • Akta innej sprawy

Zdarza się, że jakieś istotne dokumenty znajdują się w aktach innej sprawy – np. karnej, administracyjnej albo innej sprawie cywilnej między tymi samymi stronami. Co prawda nie możemy ich stamtąd sami pozyskać, ale możemy poprosić o to sąd.

 

Jak myślicie czy Pani Ewa “miała” jednak “jakieś” dowody? Oczywiście – i to całkiem sporo. Ale jeszcze się okaże czy wystarczające, aby przekonać do sąd do zwiększenia zobowiązania alimentacyjnego. W końcu, dowody muszą mieć jeszcze odpowiednią MOC.

Jeśli masz krókie pytanie śmiało zadaj je w komentarzu - odpowiem, gdy tylko będę miała wolną chwilę!